czwartek, 13 czerwca 2013

Jad. Chcę ukraść twoje życie - S.B. Hayes

Tytuł: Jad. Chcę ukraść twoje życie
Tytuł oryginalny: Poison Heart
Autor: S.B. Hayes
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 400
Cena z okładki: 29,90


Jad to trzymający w napięciu thriller psychologiczny o nastoletniej Katy, jej wchodzeniu w dorosłość, pierwszych miłosnych uniesieniach oraz zazdrości. W tle przewijają się mroczne sekrety, które kryje przeszłość, a Katy ma przeświadczenie o obecności w jej życiu sił nieczystych.
Problemy zaczynają się, gdy w miasteczku pojawia się olśniewająca Genevieve. Dziewczyna jest w tym samym wieku co Katy i jest do niej niewiarygodnie podobna. Ma taki sam gust, jeśli chodzi o modę, podobny kolor włosów, rysy twarzy i figurę. Ona także interesuje się sztuką i posiada wielki talent. Po krótkim czasie pobytu w nowej szkole Genevieve zaskarbia sobie przyjaźń koleżanek Katy i wkrótce za cel obiera sobie rozkochanie w sobie chłopaka Katy, Merlina. W ten sposób w Katy rodzą się nienawiść i zazdrość, budzące w niej agresję, która z kolei rzutuje na jej relacje z przyjaciółkami i nowym chłopakiem. Jednocześnie dziewczyna przekonuje się, że jej rywalka działa z pełną premedytacją i wyrachowaniem. Podczas rozmowy twarzą w twarz Genevieve informuje Katy, że pojawiła się w jej życiu tylko po to, aby je zniszczyć. Dziewczyna postanawia zawalczyć o swoje szczęście i na własną rękę rozpoczyna śledztwo prowadzące do ustalenia bolesnej prawdy.


Po przeczytaniu opisu z tyłu okładki zastanawiałam się, czy będzie to raczej coś z fantastyki (użyto zwrotu „czarna magia”), czy tak jak pisano – thriller psychologiczny. I aż do końcowych rozdziałów nie wiedziałam, czy na te wszystkie dziwne wydarzenia, które mogły się wydawać spowodowane paranormalnymi siłami, znajdzie się jakieś racjonalne wyjaśnienie.
Ale od początku. Poznajemy Katy, której życie jest dobrze poukładane: ma wspaniałe przyjaciółki, zaczyna spotykać się z wymarzonym chłopakiem Merlinem (nie wiem dlaczego, ale przez całą lekturę książki to imię wydawało mi się surrealistyczne – coś bardziej w stylu króla Artura). Jedyną skazą jest jej matka, która cierpi na depresję i chce mieć córkę cały czas przy sobie. Wszystko się zmienia, gdy w jej życiu pojawia się Genevieve, idealna dziewczyna bardzo podobna do Katy, która zapowiada, że chce… zniszczyć jej życie.
Rozpoczyna się gonitwa Katy za prawdą i odpowiedziami na dręczące ją pytania: kim jest Genevieve? Dlaczego jej nienawidzi? Jaki jest jej cel? W tym wszystkim pomaga jej kilka lat starszy sąsiad, a dodatkowo dziennikarz, Luke. Razem podążają za odnalezionymi wskazówkami, a w tym samym czasie Genevieve robi wszystko, by doprowadzić Katy do szału: próbuje nastawić przeciwko niej przyjaciółki, odbić chłopaka. Najbardziej zastanawiające jest to, że zawsze znajduje się o krok przed Katy. Dziewczyna , która wierzy we wszelkie istoty nie z tego świata, podejrzewa nawet, że jest w to zamieszana czarna magia.
Jednak kolejne wskazówki doprowadzają nas do zakończenia, wydawałoby się szczęśliwego, ale wtedy czytelnikowi nasuwa się myśl, że to się tak nie skończy, bo Genevieve coś kombinuje, tam musi być jakiś haczyk. Nie zdradzę zakończenia tej historii, ale powiem jedynie, że każda sytuacja ma racjonalne wyjaśnienie, nieważne jak bardzo szalenie by ono brzmiało.
Książkę czyta się szybko, potrafi czytelnika wciągnąć i zaciekawić. Trzyma w napięciu, a my chcemy skończyć i dowiedzieć się: „o co tu do cholery chodzi?”. Polecam miłośnikom zawiłych historii z zaskakującym zakończeniem. Zapewne się nie rozczarujecie.

Ocena: 7/10


____________________________________________

Jak obiecałam, staram się być częściej. A dla Was mam jeszcze świetną piosenkę, którą dziś odkryłam (a właściwie wczoraj), a która skojarzyła mi się własnie z tą książką. Jest to zespół Digital Daggers, a piosenka nosi tytuł The Devil Within


Piosenka pasuje nie tylko do tej książki, ale też do jednego z moich ulubionych seriali: Słodkie kłamstewka (Pretty Little Liars). Właśnie w najnowszym odcinku usłyszałam tą piosenkę. Tak, te Pretty Liars z książek Sary Shepard. Jestem dopiero po pierwszej części wersji książkowej, więc nie wiem jeszcze co mi się bardziej podoba: książki czy film.
A Wam co bardziej przypadło do gustu?



A dla tych, którzy nie zetknęli się z serialem, więcej info TUTAJ
A tutaj możecie oglądać od pierwszej serii: PLL


Całuski ;)

1 komentarz:

  1. Ja zdecydowanie wolę serial. Jestem zakochana w PLL.

    OdpowiedzUsuń